Laptopy nie latają :(

Niszczycielska moc sprawcza chodzi za mną od dwóch dni. Pech? Pewnie bardziej nieuwaga… Co by to nie było, z dnia na dzień zwiększa swój kaliber.

Przedwczoraj, zupełnie przypadkiem i niechcąco, strąciłam, nie swój, telefon na terakotę. I potłukłam :/ podobno dzięki temu, dzięki pajączkowi, rysom i brakom w szkle nabrał charakteru… Podobno.
A teraz zwiększamy skalę zniszczenia :) z wysokości ok. 1m zrzuciłam na podłogę swojego netbooka. Też niechcąco, zaplątałam się w kable, pociągnęłam. No, chwila nieuwagi. Za takie traktowanie złomek się zbuntował i nie może odnaleźć połączenia z mózgiem. Myślałam o wymianie na coś,  co nie będzie przypominało plastikowej zabawki, ale nie tak nagle.

Dziś boję się czegokolwiek dotykać… Samochód, co prawda,  spaść nie może,  ale przyciągnąć drzewo, jelenia czy rów już jak najbardziej tak. Blender, sztuka nówka… Tego wolałabym zachować w całości, by skończył swój żywot w jakimś jeszcze mniej odpowiednim momencie.

Na każdym kroku czyha tyle rzeczy do zepsucia :) na co teraz padnie? Nawet nie chcę o tym myśleć, ale pewnie będzie to równie spektakularne.


Poranna siła zniszczenia również na fb SolanoBlog

Mleko migdałowe

Gdy pierwszy raz, w ubiegłym tygodniu, przeczytałam o wytwarzaniu domowego mleka roślinnego, strasznie zapaliłam się do tego pomysłu. Są łatwe w przygotowaniu, ciekawe w smaku i zapachu, i po prostu inne :)

Ponadto, nie uczulają i nie powodują nietolerancji pokarmowej Chyba,  że jest się uczulonym na główny składnik, którym mogą być orzechy, ziarna bądź nasiona.
Czyli idealny substytut dla mleka krowiego. Dla mnie jak znalazł :)
Póki co, mleka roślinne są bazą do smoothies, zastępstwem mleka/ jogurtu w cieście do naleśników i dodatkiem do kawy.

Na pierwszy ogień poszło mleko wytwarzane z migdałów. Do przygotowania potrzebne są:
- 1 szklanka migdałów
- 4 szklanki wody
Do tego przydadzą się:
- Garnek/ miska
- Sitko
- Gaza/ pielucha tetrowa
- Butelka/ słoik

Sam proces tworzenia jest prosty i szybki. Jednak należy pamiętać, aby wcześniej namoczyć migdały, by później było łatwiej je zblendować – szklankę migdałów zalać jedną szklanką wody i zostawić na co najmniej 8h.

image

Po upływie tego czasu (może być dłuższy) migdały odcedzić. Blendować je przez 2-3 minuty dodając 2 szklanki wody. Następnie odsączyć przez gazę/ pieluchę*.

image

* przetestowałam i gazę i pieluchę, pielucha jest zdecydowanie lepsza – większa, gęściej utkana, nie przepuszcza miazgi. Gaza zda egzamin przy „produkowaniu” mleka z mniejszej ilości składników.
Odcisnąć dokładnie, aż miazga migdałowa będzie miała zwartą strukturę, po czym czynność powtórzyć :)

image

Z 4 szklanek wody (po ok. 250ml) i 1 szklanki migdałów otrzymałam ok 1000ml napoju migdałowego.

image

image

Z miazgi migdałowej zrobiłam proszek migdałowy, który dodaję do wszystkich smoothies. Wysypałam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i suszyłam ok. 1h w niskiej temperaturze, ok. 60 stopni.


Dziś zapraszam na mlecznomigdałowe bubble tea :) i na fb SolanoBlog