Trudne nowego początki

Coś by się chciało, ale nie wiadomo co. Niby warto, ale ciężko się zebrać. Kilka pomysłów wisi od roku, ale chyba jednak nie są tak genialne, jak się pierwotnie mogły wydawać. Zatem, choć trudne są nowego początki, właśnie następuje nowy początek, bo szkoda, by zapisany czas wylądował w koszu.

Trzeci raz zaczynam pisać i nie wiem, co dalej :)

Chcę wprowadzić może nie nowe kategorie, ale nowe podejście do np. motoryzacji, podróży małych i dużych, gadżetów, gotowania. Pojawią się nowe tagi, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć to, czego się szuka.

Zapraszam na fb SolnaoBlog, na herbatę albo QQTea :)

płaszczowy pimp up

Po raz kolejny obudziła się we mnie chęć tworzenia :D

Kupiłam wiosenny płaszcz, jednak był to tylko zwykły banan. Postanowiłam go odpimpować :D

W tym celu potrzebowałam: dużo cierpliwości, tasiemki satynowej, taśmy termicznej/ fizeliny, żelazka, szpilek i jeszcze więcej cierpliwości.

Najpierw bardzo dokładnie na oko wymierzyłam płaszcz, następnie równie dokładnie odmierzyłam tasiemkę i taśmę termiczną.

I zaczęłam walkę :D

Efekty są całkiem zadowalające :)

Płaszcz przygotowany, a tym samym odliczanie do wiosny uważam za rozpoczęte :)

Zapraszam na fb: Solano Blog

Komfort wyboru

3 historie dzieją się równolegle. 

Jeden: Osoba Wszystkowiedząca i zadanie z gwiazdką* jakim jest zakup listew i zakończeń. Początek swój datuje na ubiegły tydzień. OW jak każdy człek ma swoje joby; pojedzie tylko do takiego sklepu, gdzie będzie miał pewność, że da się zaparkować, a od samochodu do wejścia będzie nie więcej niż 50m. Tak też wybraliśmy się do ich (Rodzicielki i OW) nowego ulubionego sklepu, niech się nazywa „Dom i Ogród”. Bo jest tam wszystko, czego dusza zapragnie (rękawica kuchenna wyglądająca jak psia mordka!) i jest duuużo miejsca, żeby zaparkować.
Zadanie z gwiazdką, na tyle, na ile można było, zostało wykonane. Jednakże okazało się, że zakończenia nie pasują do listew, które już były w domu. No kto by przypuszczał…
Więc dostałam samodzielne zadanie (uwielbiam takie) zakupienia właściwych w sklepie, który da mi komfort wyboru.

Dwa: Szukam innej Fabryki/ Wytwórni/ Krainy, która na moment da poczucie stabilności. Dziś oddałam dwa strzały (do wczorajszych 25 konkursowych), z czego jeden raczej będzie pudłem. Lalunia stwierdziła: uuu, uczy się pani… To raczej do pani nie zadzwonimy… Widzi pani, jak szkoła może być przeszkodą
w podjęciu pracy.
Myślę sobie: ładnie… A Lalunia: czy marzyła pani o tym, by po studiach sprzedawać w sklepie? Jeny, pewnie, od zawsze :D
A że po drodze był sklep z listwami- historia nr 3

Trzy: Lubię takie sklepy, fascynuje mnie w nich to, że zazwyczaj sufit stanowią kratki, wentylacja i inne przewody. Trochę jednak mnie przerażała wizja zadania z gwiazdką, szczególnie tak jak dziś- poszłam bez wzoru, co mam kupić, a tam…
Ni stąd, ni zowąd pojawił się Pan, który zagadnął do zagubionej wśród paneli Dziewczynki: Czego Szanowna Klientka sobie życzy?
Ojj, nie chciałby Pan wiedzieć…
To może taki szybki kurs? To są narożniki wewnętrzne… Proszę Pana, ja to wiem, mi chodzi o kolor, nie mam wzoru :D
A da Pani radę przyjść jeszcze dzisiaj? Dziś to nie, będzie Pan jutro?
I tak umówiłam się na jutro na ‚randkę’, 3- minutową :D Będziemy wybierać zakończenia do listew :D


* zadanie z gwiazdką- gdy pierwszy raz usłyszałam to określenie, to pomyślałam, że „gwiazdka” jest określeniem partnera/-ki :D teraz już wiem, że byłam w błędzie :D


Za to w domu zostałam przez Osobę Wszystkowiedzącą niemalże wygwizdana za próbę podjęcia pracy gdziekolwiek (Chociaż na jego miejscu- za to, że dostał dziś obiad i pogardził szpinakiem, nikogo bym nie krytykowała. Bo jak tak, to więcej się nie będę dzieliła). Bo ukradną- i będzie na mnie. Bo ‚towar pójdzie koło kasy’- i to źle, że ja to zobaczę. Bo najlepiej to szukać Gdzieś Indziej. Albo staż.
A może staż i po znajomości?
Halo! Ja szukam. Jak znajdę- to dobrze. Jak mi się nie spodoba- teraz już wiem, co robić.  W każdym innym przypadku- pozostaje czarna PUPa.

Drażliwa ze mnie Bestia. Więc proszę mnie nadmiernie nie krytykować. Lubię mieć komfort wyboru. Własne zdanie.
Aa, i jeżeli już ktoś koniecznie musi- krytyka przed, a nie po fakcie.
Przecież czasu nie cofnę.

Siła Sz.kraba

Siła charakteru
Udowodnić? 

Zamknij oczy. Nie bój się, nic Ci nie zrobię. Wyimaginuj sobie:
Kraina Sz.nurówek.

A Ty z całego serca nie lubisz tylko jednej rzeczy:
- wiązania sznurówek.
Unikasz tego jak ognia. Buty masz zawsze na rzepy/ na gumkę/ na suwak.
Aż tu nagle, ni z gruszki, ni z pietruszki, zostajesz zawodowym wiązaczem sznurówek. Na pełen etat, 40h tygodniowo.

(:

Nie bez oporów, 3 dni zbierasz się do wykonania najprostszej czynności. Kolejne dni odliczasz na żółtych karteczkach, odhaczając każdą zawiązaną parę butów, by osiągnąć wymagany limit na poziomie najniższych mocy przerobowych.

I tak od 3 tygodni. [sukces!]


Zaangażowanie… Udaje mi się to tylko częściowo. Jestem w stanie się przemóc.
Całą swoją siłę pokazałabym, wykonując coś tak dobrze, jak tylko się da.
Niestety, nie będzie to w Krainie Sz.nurówek.

W innym miejscu. W innym czasie.