od nowa

Kolejny raz zaczynam wszystko od nowa.
Budowałam, tworzyłam, Niszczyłam. Z dnia na dzień zostawiłam wszystko za sobą, bez pytań, bez wyjaśnień, bez refleksji. I znowu zaczynam od zera. Buduję, tworzę. Niszczę?

Dwa lata. Jakby to było wczoraj.

Laptopy nie latają :(

Niszczycielska moc sprawcza chodzi za mną od dwóch dni. Pech? Pewnie bardziej nieuwaga… Co by to nie było, z dnia na dzień zwiększa swój kaliber.

Przedwczoraj, zupełnie przypadkiem i niechcąco, strąciłam, nie swój, telefon na terakotę. I potłukłam :/ podobno dzięki temu, dzięki pajączkowi, rysom i brakom w szkle nabrał charakteru… Podobno.
A teraz zwiększamy skalę zniszczenia :) z wysokości ok. 1m zrzuciłam na podłogę swojego netbooka. Też niechcąco, zaplątałam się w kable, pociągnęłam. No, chwila nieuwagi. Za takie traktowanie złomek się zbuntował i nie może odnaleźć połączenia z mózgiem. Myślałam o wymianie na coś,  co nie będzie przypominało plastikowej zabawki, ale nie tak nagle.

Dziś boję się czegokolwiek dotykać… Samochód, co prawda,  spaść nie może,  ale przyciągnąć drzewo, jelenia czy rów już jak najbardziej tak. Blender, sztuka nówka… Tego wolałabym zachować w całości, by skończył swój żywot w jakimś jeszcze mniej odpowiednim momencie.

Na każdym kroku czyha tyle rzeczy do zepsucia :) na co teraz padnie? Nawet nie chcę o tym myśleć, ale pewnie będzie to równie spektakularne.


Poranna siła zniszczenia również na fb SolanoBlog

Mleko migdałowe

Gdy pierwszy raz, w ubiegłym tygodniu, przeczytałam o wytwarzaniu domowego mleka roślinnego, strasznie zapaliłam się do tego pomysłu. Są łatwe w przygotowaniu, ciekawe w smaku i zapachu, i po prostu inne :)

Ponadto, nie uczulają i nie powodują nietolerancji pokarmowej Chyba,  że jest się uczulonym na główny składnik, którym mogą być orzechy, ziarna bądź nasiona.
Czyli idealny substytut dla mleka krowiego. Dla mnie jak znalazł :)
Póki co, mleka roślinne są bazą do smoothies, zastępstwem mleka/ jogurtu w cieście do naleśników i dodatkiem do kawy.

Na pierwszy ogień poszło mleko wytwarzane z migdałów. Do przygotowania potrzebne są:
- 1 szklanka migdałów
- 4 szklanki wody
Do tego przydadzą się:
- Garnek/ miska
- Sitko
- Gaza/ pielucha tetrowa
- Butelka/ słoik

Sam proces tworzenia jest prosty i szybki. Jednak należy pamiętać, aby wcześniej namoczyć migdały, by później było łatwiej je zblendować – szklankę migdałów zalać jedną szklanką wody i zostawić na co najmniej 8h.

image

Po upływie tego czasu (może być dłuższy) migdały odcedzić. Blendować je przez 2-3 minuty dodając 2 szklanki wody. Następnie odsączyć przez gazę/ pieluchę*.

image

* przetestowałam i gazę i pieluchę, pielucha jest zdecydowanie lepsza – większa, gęściej utkana, nie przepuszcza miazgi. Gaza zda egzamin przy „produkowaniu” mleka z mniejszej ilości składników.
Odcisnąć dokładnie, aż miazga migdałowa będzie miała zwartą strukturę, po czym czynność powtórzyć :)

image

Z 4 szklanek wody (po ok. 250ml) i 1 szklanki migdałów otrzymałam ok 1000ml napoju migdałowego.

image

image

Z miazgi migdałowej zrobiłam proszek migdałowy, który dodaję do wszystkich smoothies. Wysypałam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i suszyłam ok. 1h w niskiej temperaturze, ok. 60 stopni.


Dziś zapraszam na mlecznomigdałowe bubble tea :) i na fb SolanoBlog

Trudne nowego początki

Coś by się chciało, ale nie wiadomo co. Niby warto, ale ciężko się zebrać. Kilka pomysłów wisi od roku, ale chyba jednak nie są tak genialne, jak się pierwotnie mogły wydawać. Zatem, choć trudne są nowego początki, właśnie następuje nowy początek, bo szkoda, by zapisany czas wylądował w koszu.

Trzeci raz zaczynam pisać i nie wiem, co dalej :)

Chcę wprowadzić może nie nowe kategorie, ale nowe podejście do np. motoryzacji, podróży małych i dużych, gadżetów, gotowania. Pojawią się nowe tagi, dzięki którym łatwiej będzie odnaleźć to, czego się szuka.

Zapraszam na fb SolnaoBlog, na herbatę albo QQTea :)

Praca Bardzo Magisterska

Na brak motywacji nie mogę już narzekać. Rodzicielka wie, jak postawić sprawę, by chciało się zostać Tak Bardzo Magistrem, ale o tym opowiem po fakcie.

Teraz sytuacja wygląda tak, że Pracę Bardzo Magisterską trzeba napisać; sama jakoś się nie chce wziąć i napisać.
Wczoraj siedziałam i tworzyłam ankietę :D I stworzyłam. Stąd też wpis i całkiem nieśmiała prośba


http://goo.gl/forms/dYuiHRfPK6 

o wypełnienie ankiety dotyczącej bezrobocia. Tu akurat w powiecie żyrardowskim, ale chętnym daję możliwość wykazania się kreatywnością, nawet jeśli nie mają pojęcia, gdzie jest Żyrardów ;p
Poniższa ankieta jest, oczywiście, anonimowa, posłuży do celów „naukowych” (jeszcze mnie to bawi ;p), a w dalszej mierze do stworzenia Pracy Bardzo Magisterskiej 
Wypełnienie zajmie ok. 10 minut. Enjoy!

Z góry dziękuję za wszelką pomoc! :)

PS. Już niedługo powracam, zmotywowana do pisania, z nowymi pomysłami.